Przebudzenie

Wyruszam w podróż w poszukiwaniu własnego JA. Na początku swojej drogi słyszałam w głowie wiele „ale”, jednak stojąc pod ścianą znalazłam w sobie tyle siły by powiedzieć temu wewnętrznemu krytykowi : bez dyskusji! Teraz czas postawić na siebie. Walczę o swoje życie. Wychodzę ze stanu wieloletniej depresji. Uwalniam się z łańcuchów wielopokoleniowego toksycznego wstydu. Przerywam ten destrukcyjny krąg, postanawiam nie przekazywać go dalej. Tworzę nowe sprzyjające wzrastaniu bezpieczne otoczenie. Dla siebie, dla przyszłych pokoleń. Zawierzam w swoją drogę, uznaje w całości to co do mnie przychodzi. Otwieram się w pełni na swoją duszę. Uwalniam stłumione emocje, odczytuje ich źródło, wspieram i kocham siebie bezwarunkowo. Odzyskuje wewnętrzne dziecko i uzdrawiam traumy. Dążę do pogłębiania wewnętrznej harmonii. Staram się być jak najbardziej uważna na znaki, symbole, sny. Pogłębiam kontakt z naturą. Odkrywam na nowo miłość z ukochanym. Otwieram szeroko oczy i pragnę opisywać to co widzę.
Zapraszam do mojego dziennika.

Najnowsze wpisy

Kopniak na szczęście

Mamy w sobie wszystko czego nam potrzeba. W naszej podróży dane nam jest wzrastać i rozszerzać swoją perspektywę. Dzieję się to za przyczyną doświadczania. Doświadczamy wewnętrznie – to co w świecie zewnętrznym m.in. ludzi których spotykamy, książki które czytamy, traumy jakie przechodzimy, marzenia jakie snujemy, wzruszenia, złości, wkurwienia, radości – to wszystko ma uświadomić namCzytaj dalej „Kopniak na szczęście”

MOŻESZ

Priorytety. Marzenia. Cele. Plany. Jak one mają się do nauki o tym, że mamy zawierzać i po prostu być obecnym w tu i teraz? Gdzie w pragnieniach kończy się racjonalizacja i sprawczość głowy a zaczyna słuchanie i podążanie za wewnętrznym głosem? Gdzie leży ta granica w której przestajemy na siłę pomagać przeznaczeniu a zaczynamy intuicyjnieCzytaj dalej „MOŻESZ”

Lustra, dołek i wycieranie mordki

Wychodzę z dołka. Odpoczęłam trochę, odpuściłam i jest lepiej. Bodźce coraz lepiej do mnie docierają. Zaczynam nadążać. Czuć wdzięczność z powrotem za to co mam. Zaczynam mieć siłę, powoli wracać do życia. Teraz nastąpił czas przyswojenia ostatnich dni. Dzisiaj moja psia córka ma 4 urodziny. Mój cudowny M. pokazał mi wczoraj na wideorozmowie, że kupiłCzytaj dalej „Lustra, dołek i wycieranie mordki”

Get new content delivered directly to your inbox.