„Jak tam jest?”

Odkąd pamiętam miewam „sny” wyjątkowe. Czesto odwiedza mnie rodzina, ktora odeszła z tego świata, przychodzą do mnie w snach osoby, które znałam. Nie znam oczywiście odpowiedzi na pytanie czy na pewno nie jest to zwykły sen. Nie pytajcie bo nie odpowiem na to pytanie. Po prostu czuję za każdym razem różnicę, czuje że są one inne niż klasyczne sny, jestem w nich bardzo świadoma i obecna. Ja uznaje to za odwiedziny, za ważną wiadomość. Zawsze pada z mojej strony pytanie, które trapi osobiście moją duszę. Pytanie nt. życia po śmierci. „Jak tam jest?” – pytam za każdym razem. Każda jedna odwiedzająca mnie dusza odpowiada w tym samym tonie „Tutaj nie jest tak jak wszystkim się wydaje”. Nigdy nie mogłam uzyskać nic więcej w odpowiedzi. Dzisiaj w nocy miałam podobne doświadczenie. Od razu poczułam po sobie, że nie jest to zwykły sen. Byłam na dużym betonowym placu, z tyłu swojej firmy. Postacie pojawiały się, mijały mnie bez kontaktu wzrokowego, lecz nie rozpoznałam nikogo znajomego. Byłam uważna, czułam że jest to wyjątkowy moment. Liczyłam, że lada chwila pojawi się na mojej drodze jakaś znajoma mi twarz. Jednak nikt się nie pojawiał. Wtedy zauważyłam, że z boku magazynu naszej firmy znajduje się wydeptana w trawie ścieżka. Podeszłam do niej, wyjrzałam zza magazyn i ujrzałam. Ujrzałam piękny ogród, pełen kwiatów, drzew, warzyw i owoców. Było to wszystko co natura mogła z siebie dać. Weszłam na ścieżkę i szłam nią na przód. Było pięknie, podziwiałam cudowny urodzaj, bogactwo fauny i flory, które miałam przed oczami. Czułam niesamowity spokój, czułam się błogo i bezpiecznie, wszystko było po prostu idealne. Wtedy na horyzoncie pojawiła się dziewczyna, kompletnie przeciętna, w moim wieku. Nie znałam jej ale poczułam, że muszę z nią porozmawiać, czułam że nie pojawiła się tu bez przyczyny. Podeszłam do niej i bez owijania w bawełnę, wygłodniała by w końcu uzyskać po wielu latach swoją odpowiedź, zapytałam „Jak tam jest? Ty musisz mi to powiedzieć, proszę powiedz mi – tak bardzo potrzebuje wiedzieć!”. Ona uśmiechnęła się i odparła mniej więcej tak : „Opowiem Ci o świecie w którym żyje. Żyje w świecie w którym nic nie dzieje się bez przyczyny. Nic co tam się wydarza nie jest zbędne ani przypadkowe. Tam wszystko jest odpowiednie, właśnie takie jakie powinno być. W moim świecie nie ma iluzji, nie ma pozorów, nie ma pytań, pretensji, podważania, wątpliwości – jest jedynie pełne odczuwanie chwili obecnej. Panuje rzeczywistość niekwestionowana w żaden sposób, chwila zaakceptowana taką jaka jest, skrojona perfekcyjnie dla każdego który jest gotowy jej doświadczać. Otacza mnie pełne, absolutne odczuwanie – poczucie spełnienia i harmonii”. Zachwycona odpowiedzią zapytałam się jej „Tak! Cudownie! Powiedz proszę, jak mam żyć, jak postępować, jakie warunki spełnić by trafić do tego pięknego ogrodu? Ja chce tutaj zostać, żyć w takim pięknym świecie!”. Ona spojrzała na mnie i z rozbawieniem odparła „Ale Magda, my jesteśmy właśnie w Twoim ogrodzie. Ja tu jestem tylko gościem. To od Ciebie zależy jak często postanowisz tu zaglądać”.

MK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: